piątek, 16 sierpnia 2013

Hot chocolate

 Cały poniedziałek spędziłam w stolicy. To była dobra okazja do odstresowania przy wałęsaniu się po galeriach. Wyspa Inglota w jednej z nich była taka bezludna... do czasu ;) Przygarnęłam kolejną sztukę Integry, tylko tym razem kupiłam ją sobie sama - nr 63. Mocno rozbielona kawa z mlekiem, ciepła czekolada i ciemny brąz z nutką fioletu, który ujawnia się w zależności od światła. Takie kameleony lubię ;)




Osobiście mam słabość do brązów... Jak Wam się podoba :)?
Xoxo ♥

7 komentarzy:

Bardzo Ci dziękuję za każdy szczery komentarz.
Na każdy staram się odpowiedzieć pod postem :)
Jeśli chcesz zostać na dłużej - zaobserwuj :)
Daruj sobie ogólny i nieodnoszący się do posta komentarz w zestawie z autoreklamą, bo mnie do siebie zniechęcasz.