niedziela, 30 grudnia 2012

Rozdanie u mylamoja3004

Zapraszam na rozdanie u mylamoja3004 (www.pokrewneswiaty.blogspot.com)
Spójrzcie tylko na nagrodę! Boskie kolory, które każda z nas chciałaby mieć :).
Spieszcie się, bo zgłoszenia przyjmowane są tylko do 01 stycznia!
Ja już walczę i liczę na łut szczęścia ;)

Więcej szczegółów TUTAJ.


Rozdanie u MTTEAM

Zapraszam na rozdanie u MTTEAM (www.otulona-zapachem.blogspot.com)


Fantastyczne nagrody czekają! Wygrywają aż 4 osoby! Spieszcie się ;)
Więcej informacji TUTAJ.

piątek, 28 grudnia 2012

Herbaty King's Crown

Wczoraj odwiedziłam Rosska ze względu na nowe promocje (o których będzie następny post) i przy okazji skusiłam się na trzy herbaty King's Crown również w promocji. Już wszystkie degustowałam :)


Z tego co czytałam, to napar z krzewu o nazwie rooibos, czyli coś co gościło w moim kubku po zaparzeniu dwóch z trzech zawartości pudełek, nie ma nic wspólnego z herbatą, jednak będę go tak nazywać, aby było łatwiej ;).
Pierwsza, którą próbowałam to karmelowo-śmietankowa. Jest przepyszna! Idealna na sezon zimowy, ale podejrzewam, że będę do niej wracać też w innych porach roku. Cudowny, słodki zapach i boski smak. Po prostu się rozpływam :D
Druga to zielona (mam złe wspomnienia z zieloną herbatą [Herbapol z opuncją figową...] fuuuuu! samo zuooooooo...), słoneczna Afryka z ananasem, mango i bananem. W składzie znajdziemy jeszcze jabłka, słodkie liście jeżyn i oczywiście aromaty, ale nie przeszkadza mi to, bo nie chcę odbierać sobie przyjemności :). Cudowna! To był mój pierwszy kubek herbaty, której nie posłodziłam (zawsze łyżeczka albo półtorej - ale mam małą łyżeczkę do cukru :D). Bardzo egzotyczna, możliwe, że dobrze smakowałaby latem z lodem ( trzeba spróbować ;) ). Również będę do niej wracać.
Trzecia to owocowa o smaku jabłek, daktyli i fig. Skład, hmmmmm: jabłka (41%), dzika róża, hibiskus, chleb świętojański, słodkie liście jeżyn, aromat, daktyl (1%) (skoncentrowany sok z daktyli, puree jabłkowe), figi (1%) (skoncentrowane puree z fig, puree jabłkowe), kwasek cytrynowy. Również w niego nie wnikam, ale daktyli i fig w niej tyle co kot napłakał. Podejrzewam, że taka sama historia byłaby z ananasem, mango i bananem w poprzedniej, ale cwaniaczki nie napisali składu procentowego ;). Wracając do herbaty, na tej ogromnie się zawiodłam. Bardzo słabo się parzy, jest mdła i prawie wcale nie różni się od popłukanego kubka po jakiejkolwiek innej herbacie. Dzisiaj zaparzyłam sobie aż trzy torebki (!) i dopiero miała jako taki smak, jednak mi nie przypadł do gustu. Zmęczę ją i wpiszę na czarną listę, żeby przypadkiem się nie pomylić i nie kupić jej drugi raz. Obawiam się, że tak będą smakować wszystkie "früchtetee", pseudoowocowe od King's Crown, więc najpierw będę próbować rooibosów ;).

Zachwyt i rozczarowanie? 2:1 :)
Próbowałyście już? Smakowało? A jakie są Wasze ulubione :)?
Xoxo ♥

środa, 26 grudnia 2012

I po świętach

Jeszcze półtorej godzinki, więc życzę Wam cudownej końcówki świąt. Niestety w piątkowy wieczór nieplanowanie wybyłam już na Wigilię i mój plan złożenia Wam życzeń w sobotę do południa spalił na panewce... Przygotowania na wariackich papierach, a same Boże Narodzenie upłynęło mi baaaardzo leniwie. Kilka fotek z mojego leniuchowania :)


Babeczki... Mniam! Kruche ciasto myk do foremki i mamy pole do popisu. Na moich wylądowała masa karpatkowa w duecie z powidłami śliwkowymi ( jeśli ktoś nie robi własnych przetworów, polecam Biedronkowe ;) ). Wisienkami na torcie są orzechy, rodzynki, morele, kakao i malinki z babcinej zalewy +18 ;).




Moje dwie mruczałki ♥. Kot wtedy smacznie spał w innych miejscach w domu ;)

Jak Wam minęły święta? Leniuchowanie odbyte ;)?
Xoxo ♥

piątek, 21 grudnia 2012

Przesympatycznie

Pan Listonosz przynosi same dobroci, same o tym dobrze wiecie ;). U mnie to finał wymianki z przesympatyczną Magdaleną, na której bloga serdecznie Was zapraszam (klik!).
Otrzymałam olejek do włosów Amla ( myślałam, że jego zapach rzeczywiście będzie nieznośny, ale przypomina tylko lekarstwo i jeszcze mi nie zbrzydł ;) ), balsam do ciała Avon fiołek i liczi (cuuuuudowny zapach!), trzy pary ślicznych kolczyków, szminkę Avon (jej kolor mnie oczarował) i niespodzianki w postaci fioletowego lakieru i próbek podkładu Golden Rose i Astor.


Nie jestem mistrzem w fotografowaniu swoich części ciała, ale musiałam Wam pokazać ten cudny kolor :D. Ma niebieskie tony, więc wybiela ząbki ;)


Jeszcze raz stokrotne dziękuję Ci za wymiankę kochana i mam nadzieję, że to nie ostatnia :)

Zapraszam na rozdanie AnnaMinMakeUp (klik!), w którym biorę udział :)

Jak mija Wam przedświąteczny czas? Praca wre, czy już kończycie ;)?
Xoxo ♥